Samiec alfa na horyzoncie

  • Samiec alfa na horyzoncie… Trzymajcie się, bo idę!

 

Ojcostwo zaczyna się przeważnie bardzo przyjemnie. Namiętność, miłość, uniesienie i jest! Niekiedy zaczyna się nieświadomie… jednak nie kończy się na seksie i wymaganiach, jakie to powinno być moje dziecko!

 

Facet wymiguje się od roboty przy dziecku. Jesteśmy mistrzami szukania sobie zajęć dodatkowych, żeby czegoś tam nie zrobić.

Przykre, ale prawdziwe.

Zmęczony po pracy. Bohater, bo tyra w robocie, zarabia, a matka niech się zajmuje dzieckiem, przecież tylko siedzi w domu.

 

Stawianie wymagań nie jest trudnym zadaniem

  • dziecko powinno to
  • tego nie umie
  • to źle
  • tamto
  • owamto
  • jak ty to robisz
  • czego go uczysz

pretensji można mnożyć.

 

Widzę dużo powodów, kiedy to tatusiowi coś nie pasuje i wymiguje się od zajmowania dzieckiem.

  • pielucha śmierdzi
  • dziecko płacze
  • usypianie trwa wieczność
  • dziecko jest za delikatne
  • musi się wyspać do pracy
  • bo to…
  • bo tamto…

 

Skąd się to bierze?

Tatuś najzwyczajniej czegoś się boi, np. że popsuje dziecko… Jest bezradny. Czuje, że sobie nie radzi.

Oznacza to, że czegoś po prostu nie umie, a nie chce się do tego przyznać!

 

Pamiętam swój pierwszy dzień w domu, kiedy zostałem sam z dzieckiem, a żona poszła do pracy… śniadanie zjadłem skromne z samego rana, bo przecież potem zjem coś większego i okazało się, że kolejny posiłek zjadłem ok. 23… Nie byłem w stanie usiąść i zjeść czegoś w ciągu dnia! Było tyle roboty wokół dziecka… kolejne dni też byłem praktycznie sam na sam z synkiem.

Mi to wystarczyło, żeby już nie czepiać się żony jak nietoperz, że coś jest nie tak w domu czy w organizacji z dzieckiem.

Zrozumiałem jej położenie i poczułem na własnej skórze, co się robi przy maleństwie.

 

Jeśli ojciec jest zmęczony po pracy, a przy dziecku nie ma nic do roboty, tylko nakarmić, przewinąć, spacer i drzemka, a jak jest starsze, to już przecież zajmuje się często sobą samo… to zamieńcie się na kilka dni.

Mama do pracy, a tata zostaje sam z dzieckiem. Ale sam przez noc i dzień, kilka dni. W dzień się zajmuje dzieckiem, a w nocy wstaje, karmi, przewija. No i fajnie, jakby w domu było jeszcze coś do jedzenia, jak mama wróci z pracy. Osobiście zalecam więcej niż jeden dzień i noc ciągiem.

Jeden dzień nie jest miarodajny, można zacisnąć zęby i przetrwać.

 

Jednak każdy kij ma dwa końce.

Mamy muszą wychodzić z domu. Zaufać tatusiowi i zostawić go samego z dzieckiem. Nie myśleć, że ojciec sobie nie poradzi.

Jako tatusiowie nie jesteśmy dopuszczani do dziecka. Wymaga to ogromnego zaufania ze strony matki. Tak samo tatusiowi zależy na jego dobru, chce dla niego to co najlepsze, ale musi mieć możliwość bycia z dzieckiem.

Same instrukcje od matki, jak zajmować się pociechą, nie wystarczają.

Rodzice wychowują dzieci inaczej. Podejście taty i mamy różni się pod wieloma względami. Mimo, że wychowując dziecko, dążą do tego samego, czasami idą do tego celu różnymi, rozbieżnymi drogami, co nie oznacza, że złymi!

 

Chcielibyśmy mieć z dzieckiem więź taką jaką mają mamy od samego poczęcia, od momentu, kiedy czują ruchy. Tatuś buduje dopiero tą więź dopiero po porodzie, jak dziecko jest już na świecie. Niekiedy dochodzi do absurdów i ojciec ma zakaz zbliżania się do dziecka, dotykania, przewijania, karmienia, noszenia, rozmawiania… Wiele tych rzeczy robi źle w oczach matki i tutaj zaczyna się właśnie błędne koło. W którymś momencie odpuszczamy i skoro matka, tak bardzo chce sama, to niech robi, tylko potem się nie dziw, że mnie, tatusia nie ma przy dziecku!

 

Dostaliśmy na samym początku naszej przygody z dziećmi jedną wskazówkę.

Dajcie rodzince i znajomym zabierać dziecko w wózku na spacer. Będzie mogli się zdrzemnąć, wykąpać, coś zjeść. Sami zobaczycie. Jak nie pozwolicie od samego początku, to potem nie będą już przychodzić i chcieć zabrać Wam dziecko choć na chwilę.

Skorzystaliśmy z tej wskazówki. Odważyliśmy się. Zaufaliśmy, że nikt nie zrobi krzywdy naszemu maluszkowi.

 

Opłaciło się. Drzemka zawsze działa cuda 🙂

 

Podsumowanie

  • Wszystko zaczyna się od zaufania i akceptacji
  • Wspierajmy się i uzupełniajmy, a nie konkurujmy
  • Rodzicielstwo to współpraca, a nie rywalizacja